Czy Józef Ignacy Kraszewski bywał na plebanii w Bąkowej Górze? Kim był Antoni Kraszewski? Co łączyło obydwie postaci?

Bez kategorii

O tym, że Józef Ignacy Kraszewski – jeden z najbardziej płodnych pisarzy na świecie, autor wielu powieści historycznych i obyczajowych, przyjeżdżał do Bąkowej Góry przeczytać można w mediach społecznościowych i na stronach Internetowych. Zapoznając się z tymi źródłami wyczytać możemy między innymi, że Józef Ignacy Kraszewski, był bratem Antoniego – proboszcza w Bąkowej Górze, którego wielokrotne odwiedziny skutkować miały nie tylko poznaniem przez Kraszewskiego legendy herbu Jelita, ale także stworzeniem w tejże miejscowości powieści pt. „Jelita”. Opowieści te snute są także przez niektórych mieszkańców parafii. Niestety, historie te, choć z pewnością ciekawe, niewiele mają wspólnego z prawdą historyczną. Dlaczego tak jest oraz kim był ów proboszcz parafii w Bąkowej Górze?

Józef Ignacy Kraszewski (1812-1887).Źródło:Polona.pl

Urodzony w Warszawie w 1812 roku Józef Ignacy Kraszewski pochodził z rodziny ziemiańskiej – był synem Jana i Zofii z Malskich. Wspomniany natomiast powyżej duchowny i proboszcz parafii w Bąkowej Górzej – Antoni Kraszewski, był zaś synem organisty Wawrzyńca i Tekli ze Zwolińskich. Przez okres 10 lat, gdy przebywał w parafii, cierpiał na coraz częstsze ataki epilepsji, tracił pamięć, powtarzał się, co lekarze uznali wówczas za poważną chorobę mózgu. Stan Antoniego wzbudzał niepokój przełożonych do tego stopnia, że w parafii pojawił się przedstawiciel Kurii, aby sprawdzić, czy choroba ta nie ma wpływu na jego posługę kapłańską. W maju 1888 roku jadąc do Radomska bryczką, Antoni stracił przytomność i ledwie go odratowano. Od tego czasu praca Antoniego na parafii była mocno ograniczona, a jego zadania kapłańskie przejęli młodzi wikariusze z parafii Wiegomłyny i Chełmo.

Antoni Kraszewski nie był jedynym księdzem w rodzinie organisty Wawrzyńca. Podobną drogę życiową wybrał jego brat Ludwik, żyjący w latach 1835-1902. Z kolei wnuk Wawrzyńca, a syn Stanisława (brata Antoniego) – Kazimierz, również został kapłanem. Żył on w latach 1863-1916. Stanisław i Antoni, przed przejściem Antoniego do Bąkowej Góry, mieszkali w tej samej miejscowości – w Raczynie, w powiecie wieluńskim. Tam też Antoni był proboszczem, zaś Stanisław dzierżawił folwark kościelny.

Akt zgonu Antoniego Kraszewskiego(nr 79), Księgi metrykalne parafii Bąkowa Góra.

Być może to Ludwik bywał na plebanii u swego brata Antoniego. Nie mógł być to raczej Józef Ignacy Kraszewski albowiem nie było między nimi żadnych bliższych więzów rodzinnych. Co więcej, w roku 1883 wybitny polski literat został aresztowany w Berlinie pod zarzutem działalności wywiadowczej na rzecz Francji. Józef Kraszewski współpracował bowiem w latach 1873-1881 z pobudek patriotycznych z wywiadem francuskim przeciw Prusakom. Sąd skazał go wówczas na 3,5 roku twierdzy, jednakże ze względu na wiek i zły stan zdrowia wypuszczono go warunkowo po 16 miesiącach. Wkrótce potem Kraszewski wyjechał do Włoch, a potem do Szwajcarii, gdzie zmarł w Genewie w 1887 roku. Czy mógł być więc między 1880 r. a 1883 r. w Bąkowej Górze? Jest właściwie pewne, że nie, bo od 1863 roku mieszkał na stałe przez okres 20 lat w Dreźnie, bywając jedynie czasami w Krakowie.

Myślę, że przedstawione powyżej fakty, oparte o wnikliwe analizy ksiąg metrykalnych oraz dokumentów parafii są ostatecznym dowodem, że auto „Starej Baśni” nigdy nie był w Bąkowej Górze, a opowieści o jego bytności w tym miejscu są jedynie legendą.

Zdjęcie plebanii jest autorstwa Pawła Dudka i pochodzi z portalu Radomsk.pl

Dodaj komentarz