Halloduch, czyli o nocy zaduszkowej.

Bez kategorii, Odkrywamy przeszłość

Wiem, wiem nie ma takiego słowa – ale przecież może być . W Polsce ten dzień nazywa się Dziady. „Słowo „dziad” pochodzi z prasłowiańskiego słowa  oznaczającego przede wszystkim „ojca ojca, ojca matki ”, „człowieka starego zajmującego honorową pozycję w rodzinie”, „ przodka ” oraz „starca” „. Jest moda na przebieranie się 31 października, wycinanie dyń , wzorując się na tych co przywędrowały z ameryki. Niech sobie będzie ta nowa moda. Należy jednak pamiętać o obowiązkach wobec zmarłych bliskich. W życiu tak jest, że dobre uczynki wracają a złe się potęgują. Nie odbywa to się natychmiast, na zawołanie , trwa czasem latami, aby dać znać o sobie. Nazywa to się dobra lub zła karma. Warto o tym wiedzieć , bo możemy uchronić się od złej karmy. To że nastawia się dyni z powycinanymi oczami i zębami nie zwalnia nas z naszych obowiązków. Duchy bliskich czekają na twoją wizytę i kontakt z tobą właśnie tam, gdzie je pochowano. Jeśli zaniedbasz wizytę u nich, mogą zechcieć Cię odwiedzić i to może być niemiła wizyta. Najpierw niepokojąca, potem wypominająca i wreszcie dyscyplinująca. Może też się skończyć zabraniem do świata zmarłych. Uczymy się wielu rzeczy w szkołach od pantofelka po budowę piramid. Są też lektury, które mówią o tym zagadnieniu, są jednak ciężkie i niezrozumiałe dla młodych ludzi. Podane bez przygotowania i wprowadzenia w temat – często są ciężkie a samo czytanie nudne i rozwlekłe. O samych wierzeniach i przejęciu ich pogańskich obrządków, niewiele wiemy. Oczywiście można wiele znaleźć w Internecie na ten temat, do czego zachęcam, bo nie sposób opisać to w jednym artykule. Postaram się jednak esencjonalnie to przedstawić . W wierzeniach słowiańskich chodzi o ugoszczenie przybywających dusz, zapewnienie ich przychylności i pomóc im w zaświatach osiągnięcia spokoju. Karmienie dusz to nie tylko wspominanie i modlitwa, ale także ulewanie potraw czy rzucanie kawałków potraw na ich grób. W książce „Chłopi” Kuba chodził po cmentarzu i rzucał kawałki chleba na groby swoich bliskich. To doskonały przykład słowiańskich obyczajów, które były zwalczane przez kościół i potępiane jako pogańskie. Przetrwał jednak, bo pomimo, że fizycznie nie robimy tego przy grobie, to jednak staramy się spotykać przy wspólnym posiłku w domu w tych dniach. Wielu z nas upuszcza wtedy okruszki pożywienia na podłogę, to starcza duszom, aby się wzmocnić.

Grób Cyganów zamordowanych przez Niemieckiego okupanta .

Cygańska tradycja to właśnie wspaniały przykład tych zwyczajów. Przy grobach bliskich, biesiadują, piją wódkę, grają i śpiewają. Oni nie muszą mieć żadnego Halloween. Dbają o swoje dziedzictwo i pomimo tego, że nie mają swojego państwa przetrwali.

Dlaczego palimy znicze? Światło ma pomóc oświetlić i ogrzać drogę do domu. Ogień odstrasza też złe duchy. W „Dziadach” najlepiej oddaje to Adam Mickiewicz .

Czyśćcowe duszeczki!

W jakiejkolwiek świata stronie:

Czyli która w smole płonie,

Czyli marznie na dnie rzeczki,

Czyli dla dotkliwszej kary

W surowym wszczepiona drewnie,

Gdy ją w piecu gryzą żary,

I piszczy, i płacze rzewnie;

Każda spieszcie do gromady!

Gromada niech się tu zbierze!

Oto obchodzimy Dziady!

Zstępujcie w święty przybytek;

Jest jałmużna, są pacierze,

I jedzenie, i napitek.  

Importowanie, czegoś z ameryki przy bogactwie naszych słowiańskich strachów duchów , czarownic, strzyg , zmor, południc , wąpierzy , kikimorów i wielu innych , to ubogacenie naszych pogańskich pozostałości po przodkach. Nie można jednak zaniedbywać swoich tradycji i wierzeń.

Dzień zaduszny w kościele katolickim przypada na 2 listopada. To czas wyjątkowej modlitwy do Boga, zmarli biorą udział w zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią. Dzień ten to swoista kontynuacja pogańskiego święta Dziadów .

Idąc na cmentarz w tych dniach przeznaczonych dla duszy zmarłych, pamiętajmy po co tam jesteśmy. To nie jest święto pychy i swoistego festiwalu, kto ma większy bukiet czy znicz. To dzień bardzo ważny, dla dusz zmarłych i dla nas katolików a także pogan. Pozakrywane bogatymi wiązankami i kwiatami tablice z nazwiskami i datami zmarłych, nie najlepiej świadczą o ich bliskich. Upuszczony kawałek ciastka czy batonika na płytę nagrobkową będzie jak najbardziej na miejscu wpisując się w święto ” Dziadów ” .

Wydrążone dynie po Halloween , warto wynieść do lasu, przynajmniej będzie z nich jakiś pożytek. Zwierzęta, chętnie je zjedzą. Niech to będzie ich udział w pogańskich obrządkach i może stanie się, za jakiś czas nową świecką tradycją.

Dodaj komentarz