Zapomniany cmentarz choleryczny koło Ochotnika.

Bez kategorii, Odkrywamy przeszłość

Niewiele osób wie, gdzie jest tu cmentarz choleryczny z XIX w. Pytane osoby podają przybliżoną lokalizację, mnie jednak interesuje dokładne położenie. Zainteresowałem się tym, kilka lat temu, przeczytawszy napis na mapie – Pod umarłymi. Od kobiety z Kalinek dowiedziałem się, że na Umarlakach, jak nazwała to miejsce, było też kilka domów. Zostały opuszczone kilkadziesiąt lat temu. Z Kalinek jadę na Ochotnik koło dróg z różnych stron stoją niebieskie kapliczki choleryczne. Budowano je z rozpaczy i beznadziejności licząc na pomoc Boską w zakończeniu epidemii, oraz aby zaraza do wsi nie wchodziła *.

Dojeżdżam do wioski i tu spotykam Antoniego Adamusa, który wie, gdzie jest cmentarz i zgadza się pokazać miejsce. Jadąc na rowerach w kierunku Dobrenic opowiada mi o tym, jak będąc małym chłopcem słyszał opowieści dziadka o tych strasznych czasach. To było przerażające i straszne, zmarłych było tak dużo, że nie miał ich kto grzebać. Zwłoki rozkładały się, dlatego jak nadeszła ich kolej brano je wraz z łóżkami i pościelą. Za jadącymi wozami ciągnął się okropny odór. Pochówki w łóżkach wymagały wiele wysiłku od grabarzy, którzy kopali wielkie doły, zdarzały się i groby zbiorowe.

Idziemy leśną drogą, przy której były kiedyś domy. Obecnie wszystko pozarastane lasem i krzakami, nie ma żadnych śladów po nich. Po ok 500 m dochodzimy do zarośniętego drzewami miejsca. Obchodzimy go z każdej strony. Z jednej strony graniczy z polem uprawnym z drugiej z drogą, a po bokach z lasem. Można go wyraźnie wydzielić. Tutaj na środku stał krzyż, ale rozpadł się ze starości i nikt go nie odbudował. Postanawiam, że stanie tu nowy krzyż, aby Ci co tu znajdą się, nawet przypadkowo, wiedzieli, że są na cmentarzu i uszanowali to miejsce.

Tutaj kiedyś straszyło, jak twierdzili Ci co tu mieszkali, mówi Pan Antoni. Potwierdza to co słyszałem wcześniej od kobiety z Kalinek. Postaram się dowiedzieć czegoś więcej o tym, bo jest jeszcze osoba w Dobrenicach co tam mieszkała.

W czasie I WŚ przechodzący tędy żołnierze zakopali na tym cmentarzu łupy wojenne. Kto przeżył powracał i odkopywał swoje. Nie wszystkie zostały znalezione i od czasu do czasu przepalało się złoto. Potem zjawili się poszukiwacze skarbów i szukali kłując ziemię długimi drutami. Nie wiem czy, ktoś coś znalazł, ale po jakimś czasie nikt już tu nie zagląda.

*Dopiero odkrycie przez Roberta Kocha w 1883 roku przecinkowca cholery i opisanie procesu roznoszenia choroby sprawiły, że można było z nią skutecznie walczyć (kluczowy był dostęp do nieskażonej wody).

Selfie z Antonim Adamusem ( ur. 1952r.)

Dodaj komentarz